konferencja podsumowująca

 

Podsumujmy wiadomości, które zdobyliśmy w ciągu tych ostatnich dwu dni, a które będą nam pomocą w codziennym życiu.

Człowiek, aby osiągnąć pełnię człowieczeństwa i zjednoczenie duszy z Bogiem musi modlić się nieustannie. W ten sposób myśl i pamięć o Bogu przenikają serce, umysł i duszę człowieka. Sprawiają, że modlitwa wypełnia go całkowicie i w każdej chwili.

Aby się modlić musimy znaleźć czas - parominutowe przerwy w codziennych zajęciach, rano po wstaniu, wieczór przed pójściem spać. Aby modlitwa przynosiła w nas efekty musi być systematyczna. Potrzebujemy pomocy Ducha Świętego obdarzającego nas łaską wytrwania, cierpliwości. Musimy być przygotowani na podstępne zakusy szatana usiłującego ze wszystkich sił odciągnąć nas od modlitwy.

Codzienna stała modlitwa pacierza zabezpiecza nas przed zagrożeniem zniechęcenia. Każdy powinien wybrać modlitwę dla siebie: ktoś może powtarzać cały werset modlitwy Jezusowej, ktoś inny jego uproszczoną formę, a jeszcze inna osoba może powtarzać samo Imię - Jezus. Można również wybrać własny, nie za długi, fragment Pisma Świętego i powtarzać go jak modlitwę.

Nie zapominamy o lekturze Pisma Świętego – natłok obowiązków nie pozwala nam niejednokrotnie na codzienną lekturę, ale w niedzielę trzeba mieć czas dla Boga.

Pracujemy nad własną wolą pamiętając, że będzie ona dręczona i naciągana przez złego ducha, kierowana przez niego do lenistwa, odkładania modlitwy na jutro, podsycana myślą, że modlitwa nie musi być systematyczna, że to co powiedzieliśmy na tych rekolekcjach to bzdury i można przecież postępować po swojemu. Nie można. Mądrość i doświadczenie Ojców Pustyni, Świętych Kościoła Zachodniego i Wschodniego, doświadczenie naszych ostatnich wielkich Papieży: Papieża Jana Pawła II, Papieża Benedykta, Papieża Franciszka - wszystko wskazuje nam drogę i sposób. Musimy tylko pracować nad własną wolą.

Pracujemy nad myślami - by nie osądzały. Zaczynamy osądzać i od razu rzucajmy się Jezusowi w ramiona: Panie Jezu Chryste, Synu Boży, zmiłuj się nade mną grzesznikiem! Ramiona Chrystusa są otwarte dla każdego grzesznika, nie ważne jak daleko odszedł, jak popaprał sobie życie. Czasem już czegoś nie można odwrócić, rozwiązać. Ale Chrystus czeka na akt skruchy i żalu, czeka na powrót człowieka, a z całą resztą sobie poradzi...

Pracujemy nad sercem, aby zajmowało się sprawami mądrymi i Bożymi. Pytajmy Boga, czy pokochałby to, co my kochamy lub chcemy pokochać. Tak zwyczajnie jak na naszych modlitwach robiliśmy. Jezu, czy Tobie podoba się moje postępowanie, mój wybór? Czy dokonałbyś takiego samego wyboru? Odpowiedzi szukajmy na stronach Pisma Świętego i w poruszeniach naszego sumienia.

W ciągu dnia, lub chociaż przed snem, zatrzymajmy naszą myśl nad tym, że mamy duszę. Nie wstydźmy się sami przed sobą myśli o duszy, o Bogu, o tym, że zacznie rodzić się w nas pragnienie świętości. Świętość jest dla każdego i nie jest wcale smutna. Znacie Świętego, który byłby smutny? Taki nie istnieje!

Mądrości Ojców Pustyni można uczyć się przez czytanie zabawnych opisów zdarzeń z ich życia:.

W Antiochii żył pewien bardzo bogaty człowiek, który każdego dnia modlił się, aby Bóg wybawił ubogich z nędzy. Wiedząc o tym, Abba Makary sprawił, że dotarła do niego następująca wiadomość: „Bardzo chciałbym mieć do dyspozycji wszystkie twoje pieniądze”. Zdumiony bogacz posłał do niego sługę, by zapytać, co chciałby z nimi uczynić. Abba Makary odpowiedział: - Powiedz twemu panu, że spełniłbym natychmiast to, o co on się modli.

Jeśli utraciłeś wzrok, to dlaczego trzymasz przy sobie zapaloną lampkę? – zapytali bracia pewnego niewidomego starca siedzącego przy brzegu ulicy. – Aby ci, którzy przechodzą tędy nocą, nie wpadli na mnie.

 

Pewnego starca odwiedził młody brat, mówiąc: – Abba, chciałbym, abyś postarał się dla mnie o czaszkę, będę mógł wtedy lepiej rozważać przemijanie życia  i skupić się podczas modlitw. Starzec przyrzekł spełnić tę prośbę, ale ponieważ dbał o ten rodzaj spraw, przyniósł owemu bratu nie jedną, ale dwie czaszki.

Ten zapytał: – Abba, ale dlaczego przyniosłeś mi aż dwie czaszki?

– Aby zdwoić twoją pobożność. Widzisz, bracie, to dwie czaszki wielkiego świętego Atanazego: pierwsza pochodzi z lat, gdy był młody, druga, gdy był już starcem.

 

W pewnej wiosce rozeszła się wieść o tym, że w wielkim klasztorze został zmieniony przeor. Natychmiast przy klasztornej furcie pojawił się jakiś ciemny typ, który stwierdziwszy, którym z braci jest przeor, podszedł do niego:

– Abba – powiedział – dobrze znałem poprzedniego przeora, był wobec mnie bardzo szczodry. Mam nadzieję, że także ty…

– Oczywiście, bracie. Tylko widzisz, to ja jestem starym przeorem. Nowy przybędzie tutaj za jakieś dziesięć dni.

 

Pamiętajmy o schemacie Ewagriusza: o 8 duchach złych, o kolejności ich występowania. Pamiętajmy, by nie walczyć z grzechem, który obecnie nas prześladuje, ale szukać 

przyczyny tego grzechu i w tym miejscu rozpoczynać walkę.

Pamiętajmy, że do walki z grzechem potrzebujemy wsparcia Boga - łaski Bożej, którą Bóg będzie przenikał nasze serca i siły. Prosić musimy o taką łaskę. Z grzechem żaden człowiek nie wygrał sam. Szatan jest silniejszy i bardziej przebiegły od człowieka.

Pamiętajmy, że jesteśmy dziećmi Bożymi i że jesteśmy wezwani do życia w przyjaźni z Bogiem - w przyjaźni, czyli bliskim obcowaniu. Przyjaciele polegają na sobie, ufają sobie, mają dla siebie czas, tęsknią za sobą, pomagają sobie.

Przywołujcie często w

 ciągu dnia wizerunek Twarzy Pana Jezusa - niech Wam towarzyszy świadomość tego, że On jest przy Was. Zwłaszcza pamiętajcie o Nim, gdy chcecie zrobić coś niewłaściwego, dokonać złego wyboru, użyć złych słów. Nie dajcie się wówczas odciągnąć od wizerunku Chrystusa zjawiającego się przed Waszymi oczyma. Ojcowie Pustyni uprzedzali, że pierwsza decyzja jest najtrudniejsze, za następnym razem będzie już prościej.

Jeśli zaś popełnicie błąd, pamiętajcie, aby jak najszybciej przeprosić (Abba Kasjan) i nie trwać w grzechu. Tu jednak, jak nauczał Abba Makary, trzeba zwracać uwagę duszy na niebezpieczeństwo popełnienia grzechu niewybaczalnego - przeciwko Duchowi Świętemu, o którym to grzechu pouczył Pan Jezus.

Pamiętajmy o stwarzaniu w sercu i umyśle pustyni - miejsca dostępnego tylko dla nas i Boga. Żeby tam nie wchodziły  żadne niepotrzebne myśli, pragnienia, żale, troski. Mamy tam być tylko my i Bóg. Niech każdy poprosi swojego Anioła Stróża, aby stał na straży tej wewnętrznej pustyni.

Pamiętajmy, że Ojcowie Pustyni przestrzegali przed zbytnim zajmowaniem się troskami bez polecania ich Bogu w całości. Aby osiągnąć i utrzymać nieporuszalność serca jaką miał Pan Jezus i święci Ojcowie trzeba się modlić i oddawać wszystko Panu.

 

 

Pewien niedawno nawrócony młodzieniec pyta starca:

– Abba, to teraz całkiem będę musiał wyrzec się świata?

– Nie bój się – odparł starzec. – Jeśli twoje życie będzie naprawdę chrześcijańskie,

to świat natychmiast wyrzeknie się ciebie.